Język polski English  
 

lang =1 cat = 136 art_id= 316 galeria =

Dziś Wtorek, 22 sierpnia 2017 r.
Imieniny Cezarego i Tymoteusza



 
 
Strona Główna->PUBLIKACJE->Wasze Publikacje

Kreta - Ślady przeszłości


Wakacje 2007 zbliżają się ku końcowi. Wiemy, że wielu z Was odwiedziło w tym czasie miejsca, których "dotknęła Historia", a jako, że mamy takie a nie inne zainteresowania, ani ja ani wielu innych nie wyobrażamy sobie  podróży, bez odnajdywania tych właśnie miejsc. Miejsc związanych z militariami i historią - miejsc, w których w przeszłości rozegrały sie dramatyczne wydarzenia. Zachęcamy was do  nadsyłania opowieści o tym  jak odnaleźliście takie właśnie miejsca i jakie wrażenie na was wywarły - na pewno bedzie to dużo ciekawsze niż kolejna recenzja kolejnej, imprezy rekonstrukcyjnej w kolejnym roku jej istnienia. Zachęcamy do penetrowania historycznych skrawków ziemi  do dzielenia sie z naszymi Czytelnikami  wrażeniami i obrazami. Pamiętajcie , ze w w Portalu Militarni.pl  funkcjonuje dział "Pola Bitew" i jest w nim miejsce dla Waszych relacji.

Na początek wakacyjnych wspomnień zapraszamy do przeczytania relacji z Krety. Autorem jest   Sławek Cisowski z Klubu Kolekcjonerów Policyjnych




 
Ponieważ  interesuje się historią II Wojny Światowej, Kreta nie kojarzy mi się  jedynie z cywilizacją minojska lecz raczej z czasami znacznie bliższymi - niemieckim desantem na wyspę w 1941 i walką ruchu oporu.
 
W zeszłym roku Mirek z Przemyśla ( GRH X.D.O.K przyp.red ) polecił mi partyzanckie muzeum w Episkopi - które naturalnie odwiedziłem. Nie poprzestając na tym jednym miejscu  szukałem  takich przybytków  również i w czasie tegorocznych  wakacji ...
 
Byliśmy na niemieckim cmentarzu w Maleme ... rzeczywiście widać z niego pas startowy starego lotniska o które walcząc - ginęli ... urokliwe miejsce ...

 

 

...Tylko doprawdy rozczuliłem się historią trzech braci, którzy polegli w czasie desantu ... wzruszyła mnie ta opowieść o  biednych niemieckich chłopcach, których śmierć spotkała na kreteńskiej ziemi ...jakże przewrotna potrafi być pamięć...i jakże bezkompromisowe manipulowanie uczuciami - dla tych , których  być może zbulwersowały moje ironiczne słowa dodam, że  cmentarzem opiekuje się niemiecka fundacja i ona właśnie  wystawiła piękne tablice informacyjne opowiadające ten epizod agresji na grecką wyspę. Zresztą czytając informacje anglojęzyczne dowiedziałem się ze zdziwieniem, ze na wyspie wylądowali naziści ... a nie Niemcy (takie słowo praktycznie nie pada w materiałach informacyjnych).
 
Przede wszystkim jednak tropiłem „temat muzealny” ... znalazłem nawet w górach małe muzeum ( a raczej izbę pamięci)... Mimo usilnych prób (z nieznanych przyczyn) ... domek był zamknięty i nikt nie potrafił powiedzieć co zrobić , żeby wejść do środka... Pooglądałem sobie zatem tylko przez okno...

 

 

... oraz obejrzałem stojące przed budynkiem kanadyjskie pelotki i działko okrętowe.

 

  

 

W górach trafiłem  na obelisk ... poległych niemieckich pionierów (obecnie nawet ładnie odrestaurowany),

 


 a jakby dla równowagi  po przeciwnej stronie drogi postawiono pomnik ofiar okupacji.
 
Ale  do rzeczy ... Wracając z wycieczki na południe drogą w okolicy Sfakia (taki region) moje dziewczyny wypatrzyły  małą, ręcznie malowaną tablicę  - WAR MUSEUM ... no to zasuwamy przez wieś i lądujemy przed typowymi zabudowaniami na stromym stoku. Chałupka na górce, a do niej prowadzi kreta droga schodkami ... najpierw kanistry, zbiorniki, płyty pancerne, no krotko mówiąc ... kawałki samolotów, pojazdów...

 

 

... potem lufy dział i bomby oraz pociski ... a na końcu podwóreczko po prostu ... PELNE najróżniejszej BRONI ...

 

  

 

i do tego jeszcze pełna fantów komórka i reprezentacyjny pokój (widać go za moimi plecami).

 

 

 To co trzymam w rękach to nóż - kastet używany przez brytyjskich komandosów na Bliskim Wschodzie (no i jak widać na Krecie). W sumie trudno to opisać słowami ... na fantach troszkę mało subtelnie  napisany rok i kraj pochodzenia ... żółtą farbą, czasem miejsce znalezienia - też na żółto, robi jednak wrażenie  - normalnie ... skład towarów żelaznych.

Jakby tam nasza policja wpadła, to by gostek z pie....dla nie wyszedł ... sprzętu ma dość na  małą kampanię wojenną ... najstarsze działko z XVIII wieku ... Najbardziej urzekł mnie jeden przedmiot stojący w komórce, i o dziwo nie był to wcale nietypowy okaz broni czy unikatowy zestaw odznaczeń, tylko stary  projektor filmowy ... a na nim założona szpula filmu, którego nikt zapewne nie oglądał od 60 lat 
 
Założył muzeum  dziadek - partyzant ... jak wyjaśniła mi wnuczka (sprawująca funkcje przewodnika i tłumacza) teraz opiekuje się tym syn ...

 

 

"Kustosz" gdy  zobaczył, jak bardzo mnie to interesuje to od razu poleciał po RAKI (bimber po miejscowemu), zresztą w zbiorach był tez zabytkowy sprzęt do produkcji tego szlachetnego napitku - coż tradycja to świętość! 

 


W sumie miły chłop, szkoda, ze nie zna żadnego języka poza greckim (na szczęście wspomagała nas w konwersacji jego córka).
 
Ogólnie wrażenia jakie wyniosłem z tego przybytku można sobie wyobrazić na podstawie zdjęć ...zwłaszcza ciekawa jest ściana za moimi plecami
 
Spotkały mnie tam tylko dwa utrudnienia .
Gdy byliśmy w muzeum miało miejsce małe trzęsienie ziemi (nic wielkiego trochę kamiennych lawin zasypało "trochę" drogi w górach – to tam tak normalne jak u nas gradobicie – plaga, ale trzeba umiec z nią żyć), wszędzie na drodze było pełno kamieni ...
no i niestety mimo tego  trzeba było jechać dalej, bo  wieczorem  musieliśmy  oddać wypożyczone auto.
 
Dziś wiem na pewno, że trzeba tam wrócić i koniecznie sprawdzić co za film jest na tym projektorze ...
 

 

Tekst i zdjęcia Sławomir Cisowski

– Klub Kolekcjonerów Policyjnych
Opracowanie i wstęp: Nietoperz





DRUKUJ

POWRÓT