Język polski English  
 

lang =1 cat = 78 art_id= 137 galeria =

Dziś Wtorek, 16 stycznia 2018 r.
Imieniny Marcelego i Włodzimierza



 
 
Strona Główna->PUBLIKACJE->Historia->II Wojna Światowa

Postacie Historyczne II wojny światowej - ADOLF HITLER cz. 1.


Adolf Hitler - 1889 - 1945, kluczowa postać II wojny światowej, której czyny na wieki pozostaną w pamięci pokoleń. Zawsze kojarzona będzie z milionami ofiar wielu narodowości. A jednak cały czas przyciąga do siebie niczym magnes. Postać otwiera cykl Postacie II wojny światowej w Portalu Militarno - Historycznym.
 


 

 

Już od dawna nosiłem się z zamiarem rozpoczęcia pod skrzydłami Portalu Militarno – Historycznego, cyklu przedstawiającego postacie II wojny światowej. W natłoku obowiązków, służbowych i domowych niestety nie miałem dotąd czasu zająć się tą sprawą. Jak widać jednak siadam i rozpoczynam.
Życzyłbym sobie aby do cyklu dołączyły osoby, które mają ciekawe materiały historyczne i chciałyby opublikować je na łamach portalu. W ten sposób cykl będzie powstawał o wiele szybciej i sprawniej. Zachęcam wszystkich militarnych i historyków do nadsyłania materiałów na adres: redakcja@militarni.pl


Dlaczego zaczynam cykl postacie II wojny światowej od Adolfa, ano dlatego że był on jej głównym organizatorem i postacią niewątpliwie kluczową. Drugim zaś powodem jest to, że już na studiach chciałem napisać rozprawę o tej postaci. Tych którzy nastawią się na tyradę naukową chciałbym przestrzec, że mogą się rozczarować. Chcę napisać ten cykl językiem łatwym i przystępnym dla wszystkich, nie tylko ekspertów w temacie, ale także dla młodzieży, która ma na jutro do szkoły przerobić Adolfa i jego poczynania. Nie oznacza to wszelako, że chciałbym kogoś urazić. Powaga faktów historycznych do których przyczynił się Adolf Hitler jest niezaprzeczalna i doskonale mi znana.

Postacią Hitlera zajmowało się już wielu wybitnych historyków i biografów, takich jak Allan Bullock, Rudolph Binion, Ian Kershaw czy w końcu sam A. Hitler w swojej książce „Mein Kempf”. Ostatnio zaś wpadła mi w ręce książka Davida Lewisa, „Człowiek, który stworzył Hitlera”, w której opisuje przypadek ślepoty histerycznej Adolfa nabytej po ataku gazowym podczas działań wojennych niedaleko Ypres, oraz niezwykłą terapię zastosowaną przez doktora Edmunda Forstera.
Nie zamierzam w tym materiale podważać żadnych faktów, wiele nowego o tej postaci napisać się nie da. Opieram się natomiast na solidnej bibliografii i źródłach. Chętnie wysłucham Waszych opinii, czy też uzupełnię materiał o zagadnienia które pominąłem w tekście.

 

I. DZIECIŃSTWO I MŁODOŚĆ


Najmłodsze lata życia Adolfa Hitlera niewątpliwie stanowią, jak u każdego człowieka okres rozwijania się jego psychiki, poglądów, oraz kształtowania się jego sylwetki osobowościowej. Zanim jednak przejdziemy do dnia narodzin, przyjrzyjmy się rodzince naszego mało szacownego bohatera. Dziadek najprawdopodobniej zwał się Johann Georg Hiedler, był wędrownym młynarzem, choć jak pokaże historia nie tylko mąkę robił we wsiach. W jednej wiosce spotkał Marię Annę Schicklgruber, która najprawdopodobniej urodziła właśnie jego syna, którego nazwała Aloes. Jako, że czasy były wówczas ciężkie i dzieci umierały dużo częściej niż się rodziły, nikt nie przypuszczał, że samotna matka pokątnie rodząca Aloisa zdoła go utrzymać.

Alois mimo wszystkich przeciwności losu rozwijał się prawidłowo i wychowywał się jako Alois Schicklgruber, pod opieką stryja Johanna Nepomuka. Już w pięć lat po urodzeniu Aloisa, jego domniemany ojciec Johann wziął ślub Z Marią Anną, jednak do 14 roku życia dziadka Hitlera nie zdobył się na jego usynowienie. Tak więc oficjalnym ojcem Aloisa Schicklgrubera został Johann Georg Hiedler, natomiast wychowywał go stryj Johann Nepomuk Hütler, dystansując się zarówno od jednego jak i drugiego opiekuna Alois wykorzystał zlepek ich nazwisk i zaczął używać nazwiska Hitler. Jest jeszcze jedna hipoteza, którą wcześniejsi biografowie Hitlera próbowali udowadniać, mianowicie że dziadkiem Hitlera nie był Georg Hidler, a bogaty żyd z Grazu. Ta teza nie ma niestety potwierdzenia, chociaż jest ciekawa bo idąc za tym stwierdzeniem musielibyśmy powiedzieć, że Adolf Hitler był w jednej czwartej Żydem. Odrzućmy jednak przypuszczenia żeby nie mącić obrazu sytuacji.

W wieku 22 lat, po powrocie z Wiednia, gdzie udał się w celach zdobycia pracy i wykształcenia, Alois otrzymuje posadę stażysty w urzędzie celnym. Wdaje się także w romans z dużo starszą od siebie, ale za to bogatą Anną Glassl. Z romansu owego przychodzi na świat nieślubny syn. To już zaczyna świadczyć o niesamowitym temperamencie jakim odznaczał się później ojciec Adolfa. Dwa lata później awansuje na zastępcę inspektora i dostaje przeniesienie do miasta Brannau-am-Inn, czyli Brannau nad Iną, które tak naprawdę niewiele różni się od większej austriackiej wioski. Jego posada, a także posag żony zapewniają mu wystarczające zaplecze finansowe, żeby mógł pozwolić sobie na służącą. W tym samym czasie Alois postanawia odwiedzić swego stryja Nepomuka, a także swoją przyrodnią siostrę, której córka szesnastoletnia wówczas Klara Polzt rozbudza w nim miłosną chuć. Już wtedy Alois ma opinię dziwkarza i hulaki, jednak udaje mu się namówić siostrę aby pozwoliła jechać Klarze do Brannau, gdzie zostaje służącą państwa Hitler. Alois już w tym czasie ma romans z inną kobietą Franziską Matzelberger (Fanny), która zamieszkała po separacji Aloisa z żoną. Po śmierci tej ostatniej Alois żeni się z Fanny, z którą już ma syna. Wkrótce po ślubie przychodzi na świat drugie dziecko, co nie przeszkadza Aloisowi na sypianie w tym czasie z kilkoma kobietami. Fanny wprowadzając się do swojego przyszłego męża postawiła warunek, który mówił że młoda służąca Klara musi odejść z ich domu, staje się to powodem nieustających awantur między małżonkami.

Jak już wspomniałem czasy były wtedy ciężkie i różne przypadłości trafiały się ludziom. W tym wypadku na szczęście temperamętnego Aloisa U Fanny podobnie jak u jego pierwszej żony wykryto gruźlicę, na którą umierano wtedy masowo. Po śmierci Fanny Alois ożenił się nie bez przeszkód z Klarą. Piszę nie bez przeszkód, ponieważ był z Klarą skoligacony po swojej przyrodniej siostrze, a więc ich związek był kazirodczy. Po niedługich staraniach uzyskał jednak dyspensę od Papieża i poślubił Klarę.

Kolejny ślub Aloisa nie zmienił jego trybu życia, mogłoby się wydawać, że wręcz przeciwnie wyjeżdżał on dużo częściej w delegacje i zaniedbywał swoją rodzinę. Chodziły w miasteczku także pogłoski że utrzymywał kochankę w Wiedniu. Pierwsza trójka dzieci Klary i Aloisa zmarła na dyfteryt w niemowlęctwie, mogło to mieć duży wpływ na zżycie się matki z Adolfem urodzonym 20 kwietnia 1889 roku.


Alois HITLER

Klara HITLER

Sytuację na scenie teatru politycznego w dzień narodzin Hitlera, który miał ją niewątpliwie zburzyć, doskonale bo krótko opisuje Bullock, dlatego pozwolę sobie ją przytoczyć w całości.
Europa robiła wrażenie niezwykle ustabilizowanej na wieki. Imperium Habsburgów, oparło się burzom lat sześćdziesiątych, przetrwało utratę włoskich prowincji, porażkę w wojnie z Prusami i nawet przekształcenie się starego imperium w dualistyczną monarchię austro – węgierską. Habsburgowie, najstarszy z wielkich panujących domów, przeżyli najazdy Turków, Rewolucję francuską, Napoleona i byli widoczną rękojmią niewzruszonej ciągłości. Cesarz Franciszek Józef od czterdziestu już lat zasiadał na tronie, a czekało go jeszcze ponad ćwierć wieku panowania.

Trzy republiki, które Hitler miał zniszczyć, Austria z traktatu w Saint-Germain, Czechosłowacja i Polska, jeszcze nie powstały. Cztery wielkie domy panujące: Habsburgów, Hohenzollernów, Romanowów i Ottomanów, rządziły w środkowej i wschodniej Europie. O rewolucji Październikowej i Związku Radzieckim nikomu się jeszcze nie śniło: Rosja ciągle była świętą „matuszką rasiiją” pod panowaniem carów. Latem tego samego 1889 roku Lenin, wówczas dziewiętnastoletni student, popadł w zatarg z władzami i wraz z matką przeniósł się z Kazania do Samary. Stalin był synem ubogiego łatacza butów w Tyflisie, a Mussolini – sześcioletnim dzieckiem w rodzinie kowala z niegościnnej Romanii.

Wróćmy jednak do rodziny Hitlerów, której głowa czyli Alois Hitler w 1895 roku przeszedł na zasłużoną emeryturę, a w rok później przeprowadził się z rodziną do nowego domu w Lambach. Adolf rozpoczął naukę w szkole przyklasztornej w Lambach. Zafascynowany kościołem rozważał nawet karierę duchownego. Adolf pozostawał na łasce swego coraz bardziej sfrustrowanego ojca, który zawsze przyjmował pozycję Pana i nie szczędził synowi razów i docinków. Zważywszy że Adolf do nauki się nie przykładał, był uczniem raczej miernym i leniwym. Adolf w wieku lat dziesięciu rozpoczął naukę w Realschule, gdzie zdobywali wykształcenie przedstawiciele uboższej warstwy społeczne. Jak już wspomniałem szkoła nie spodobała się Adolfowi i już na pierwszym świadectwie jego postępy w nauce określono jako nierówne. Krótko mówiąc obibok był i leser.


Dom HITLERÓW

Adolf

 

Alois zmarł w styczniu 1903 roku, Klara została w domu z młodszą siostrą Hitlera Paulą i Adolfem. Hitler nie mając już ojca ciosającego na głowie kołki z powodu słabej nauki , porzucił szkołę w Linzu , a wkrótce zapisał się do szkoły średniej w Steyr. Opuszczenie szkoly było później tematem do wielu spekulacji, zwłaszcza dla przeciwników Hitlera.

Po ukończeni szkoły w Steyr Hitler zapadł na chorobę płuc, co skłoniło jego matkę do przeniesienia się na wieś. Kolejna przeprowadzka była do Linzu , dwupokojowego mieszkania, gdzie Adolf otrzymał własną sypialnię. Tam spędzał beztroskie życie nastolatka na czytaniu i rysowaniu. Już wtedy przejawiał zamiłowanie do rysunku i malowania. Jak pokazała później historia zamiłowanie nie wystarczyło. Jednak jeszcze wtedy przebywając na utrzymaniu matki, nosząc się z wysoka i elegancka osobą które pytały się o jego przyszłość mawiał że zostanie wielkim artystą.

Jeszcze w Linzu gdy Hitler snuł się ulicami miasta i oddawał lenistwu i znudzeniu, zapoznał Augusta Kubizka, z którym razem zachwycali się przedstawieniami teatralnymi, gdzie młody Adolf zaczął pasjonować się operami Wagnera, który do końca jego życia był jego idolem. Umysł Hitlera przepojony był wagnerowskim romantyzmem i marzeniami o własnej artystycznej karierze.

Wkrótce postanowił wyjechać na stałe do Wiednia gdzie chciał wstąpić do Akademii Sztuk Pięknych. Same jednak chęci i mniemanie o sobie, że jest artystą nie wystarczyły aby pomyślnie zdał egzaminy. Dyrektor Akademii nie widział w nim materiału na artystę. Dla Hitlera niewątpliwie był to cios, ale nie postanowił się poddawać. Za namową dyrektora złożyła papiery na architekturę, niestety zostały one odrzucone. Tymczasem do Wiednia przyszedł telegram nadesłany przez siostrę Adolfa Paulę, o powikłaniach pooperacyjnych i znacznie pogorszonym stanem zdrowia matki. Klara Hitler chorowała na raka piersi i leczyła się u żydowskiego lekarza Eduarda Blocha, fakt że lekarz był żydem mógł niemało wpłynąć na późniejszą nienawiść Hitlera do starozakonnych. Hitler niezwłocznie wrócił do Linzu, aby w pełni oddać się opiece nad śmiertelnie chorą matką. Mimo najszerszych chęci matka Hitlera zmarła. Doktor Bloch zastosował błędną terapię co przysporzyło jej cierpień, stosował on bowiem okłady z jodoformu, które bezpośrednio przyczyniły się do zgonu pacjentki. Hitler rozliczył z lekarzem niemały rachunek i podziękował mu za opiekę nad matką. Co sobie jednak myślał, albo do jakich wniosków doszedł później, kiedy dowiedział się jak zabójcze było stosowanie jodoformu? – tego się nie dowiemy, niemniej jednak Bloch wyemigrował później do USA.

W 1908 roku Hitler wraca do Wiednia i wynajmuje pokój przy Stumpergasse 29. W swojej książce „Mein Kampf” opisuje swoją bardzo trudną sytuację finansową, co jednak nie do końca pokrywa się z prawdą. Miał bowiem do dyspozycji rentę sierocą i majątek ojca c pozwalało mu na życie skromne ale nie biedne, bez specjalnego rozglądania się za robotą. Niedługo po swoim przyjeździe do Wiednia zaproponował swojemu jedynemu wówczas przyjacielowi – Kubizkowi, aby zamieszkali razem na stancji. Kubizek zgodził się, jednak po przyjeździe był nieco rozczarowany małymi gabarytami i słabym standardem mieszkania. Mimo to życie układało im się pomyślnie. Kubiczek co rano wychodził na zajęcia, a Adolf po odespaniu poprzedniej nocy snuł się ulicami Wiednia podziwiając liczne wspaniałe budowle i łudząc się że jednak dostanie się w końcu na Architekturę. Obaj uczęszczali do Wiedeńskiej Opery Cesarskiej gdzie mogli podziwiać najlepszych śpiewaków z całej Europy.

Kolejna próba dostania się do Akademii zakończyła się fiaskiem, najprawdopodobniej niepowodzenie to sprawiło że Hitler po wakacjach nie pojawił się już we wspólnym mieszkaniu w którym żył z Kubizkiem. Jeszcze kiedy razem mieszkali w Wiedniu Kubizek wspominał wspólne spacery na których Hitler przemawiał do niego donośnym tonem, nakręcał się podczas tych oratorskich popisów, doprowadzał do wybuchu złości i nienawiści.


A.H. - Realschule

A.H. - szkoła w Linzu

Kolejne lata spędzone w Wiedniu już nie były dla Adolfa przepełnione beztroską i lenistwem, pieniądze szybko się kończyły i zaczęło ich brakować nawet na czynsz. Z początku sypiał w parkach, kawiarniach gdzie tylko mógł, jednak z tych miejsc najczęściej go przepędzano. Kiedy przyszła jesień znalazł miejsce w domu noclegowym w okolicach dworca, a dalej przeniósł się do przytułku dla mężczyzn w 20 okręgu Wiednia. Tam zapoznał Reinholda Hainischa, włóczęgę i cwaniaka, który od lat prowadził życie bezdomnego. Razem z Hainischem chwytali się każdej roboty, aby zrobić na jedzenie. Hitler malował, a jego sprytny koleżka sprzedawał obrazy na pchlim targu. Współpraca tych dwóch, nieudanego malarza i cienkiego oszusta skończyła się gdy Hitler poczuł się oszukany na sprzedaży jego obrazka i podał Hainischa do sądu, gdzie ten ostatni otrzymał 10 dni aresztu. Tracąc w ten sposób menedżera i sprzedawcę swoich prac Hitler usiał sobie radzić sam przez następne cztery długie lata. Przeważnie malował szkice wiedeńskich kamienic i ulic, a ponadto wszelkiego rodzaju plakaty reklamowe i ulotki.

Z relacji Hainischa dowiadujemy się, że Hitler dostawał od czasu do czasu drobne sumy od swojej ciotki Joanny Pölzl mieszkającej w Linzu, a kiedy ta umarła odziedziczył po niej jakąś sumę pieniędzy. Kiedy zarabiał jakąś kwotę przestawał malować i snuł się po wiedeńskich kawiarniach, gdzie czytał gazety i rozprawiał o polityce, co według Hainischa było jego ulubioną rozrywką. Bynajmniej Adolf do kawiarni nie chodził się napić czy zapalić cygaro, nie miał on bowiem żadnych nawyków z tych pospolitych – nie pił nie palił, a do kobiet był zbyt nieśmiały żeby odnosić jakiekolwiek sukcesy.

Spędzał dużo czasu w bibliotece publicznej na studiowaniu książek dotyczących antycznego Rzymu, religii wschodu, jogi, okultyzmu, hipnotyzmu oraz astrologii i protestantyzmu. Osoby które wówczas przebywały w jego pobliżu wspominały że porywał go skrajny antysemityzm. Do tego stopnia wyrzucał z siebie swą nienawiść do Żydów, księży, socjaldemokratów, Habsburgów, że zniechęcał wręcz swoich rozmówców do siebie. Długie i niewątpliwie „chude” lata w Wiedniu miały znaczący wpływ na charakter i umysł Hitler. On sam określa je w „Mein Kampf” następująco:


„W tych latach spojrzenie na życie i pogląd na świat przybrały definitywną postać w moim umyśle. To był granitowy fundament moich postępków w tym czasie. Potem już bardzo nieznacznie go rozszerzyłem i nic w nim nie zmieniałem… Wiedeń był dla mnie twardą szkołą, ale dał mi najbardziej gruntowną naukę w mym życiu.”

Fatalne warunki w jakich przeszło żyć Hitlerowi w Wiedniu, doprowadzały do olbrzymiej frustracji, niemniej jednak w jego wywodach z „Mein Kempf” nie znajdziemy jakiegokolwiek współczucia dla towarzyszy swojej niedoli, jego egocentryzm bierze tutaj górę, odcina się od tych z którymi żyje i mieszka. Wierzył tępo w uprzywilejowanie rasy aryjskiej jako nadludzi, nie mógł znieść tego, że np. Żydom powodzi się lepiej, a w praktyce uznał to jako spisek, w którym Żydzi pragną podporządkować sobie aryjczyków…. Co najgorzej, że w to także uwierzył.

Świadkowie jego dyskusji kawiarnianych, twierdzili że i już wtedy nie panował nad sobą, krzyczał i rozhisteryzowany miotał obelgi na swoich oponentów. Później tak samo reagował na jakiekolwiek sprzeciwy.
W Wiedniu, w kręgu politycznych zainteresowań Hitlera pozostawały trzy partie, z których częściowo przynajmniej brał przykłady. W partii austriackich socjaldemokratów zafascynowało widowisko emanujące grozą przekazywaną przez masy: niezliczone szeregi wiedeńskich robotników wywierały na Hitlerze ogromne wrażenie. Widok ten - jak opisuje – obserwował stojąc przez prawie dwie godziny, z zapartym tchem patrząc na straszliwego, ludzkiego smoka, który powoli przetaczał się przed nim. Od partii nacjonalistycznej przejął skrajny niemiecki nacjonalizm, jego wrogość do socjalizmu, antysemityzm, nienawiść do Habsburgów oraz ideę przyłączenia się do Niemiec. Partia Chrześcijańsko – społeczna w swoim programie nie miała nic zadawalającego dla Adolfa, jednak jego idolem stał się jej lider Karl Lueger, który nie przypuszczał kompromisów rządził twardą ręką – sam powołał się na burmistrza Wiednia.
A zatem można śmiało stwierdzić, że ze zlepka wszystkich tych programów, haseł i postaci, Hitler ukształtował sobie większą część poglądów, z których później korzystał.

Tak więc wiecznie biedny, ale za to wykształcony politycznie bezrobotny i przesadnie ambitny malarz snuł się leniwie po ulicach Wiednia aż do maja 1913 roku, kiedy to nagle spakował manatki i wyjechał do Monachium. Od dłuższego czasu migał się Adolf przed wojskiem – wszystkich to czeka, armia wzywa z daleka… W końcu policja wiedeńska zaczęła interesować się jego skromną osobą i postanowił pryskać do sąsiednich i wymarzonych Niemiec. Jak się później okazało niewiele to pomogło bo znaleźli go i w Monachium.

Pobyt w Monachium we wspomnieniach opisuje Hitler jako najszczęśliwszy okres w jego życiu, chociaż niewiele zmieniły się warunki jego życia w porównaniu z Wiedniem. Nie pracował, żył z dnia na dzień, utrzymywał się z tego samego co w Wiedniu. Z relacji nielicznych osób, które miały styczność z Hitlerem w Wiedniu, przedstawia nam się obraz człowieka żyjącego w swoim własnym świecie, niezrównoważonego dziwaka, bełkoczącego coś bez końca o wyższości ras i antysemityzmie.


Młody HITLER - zdjęcie późniejsze.

Zamach na arcyksięcia Ferdynanda, który miał miejsce 28 czerwca 1914 roku miał być wybawienie dla Hitlera od codziennych trudów, chłodu i niedożywienia. Chociaż jak sam Adolf wspomina nadszedł dla niego czas dania upustu swoim przekonaniom politycznym i ustawieniu się po stronie wielkiego mocarstwa.
Już kilka miesięcy później Hitler otrzymał kartę wcielenia do jednego z bawarskich pułków, a oznaczało to że już wkrótce miał wyruszyć na I wojnę światową.

C. D. N.

MONK





DRUKUJ

POWRÓT